Witam,

Wykonałem dwa płukania wątroby i woreczka żółciowego metodą Andreasa Moritza. Mam tyle samo wątpliwości, co przekonania, że ma to sens. Dlatego przed mną kolejne płukania. Są jednak pewne laboratoryjnie namacalne efekty dwóch zabiegów.

Jak już informowałem od dawna mam podwyższony poziom bilirubiny, a ta ma wpływ na powstawanie kamieni cholesterolowych.

Rodzi się pytanie co było pierwsze kura czy jajko?

Czy na skutek powstałych kamieni cholesterolowych wzrosła blilirubina napędzając to “koło” powstawania kamieni,  czy może jest to taka przypadłość i od zawsze było to moim obciążeniem (np. łagodna choroba metaboliczna czyli tzw. Zespół Gilberta). Na to pytanie nie znalazłem jeszcze odpowiedzi.

W tym miejscu, ważne jednak jest czy i jak płukanie wątroby wpływa na poziom biliruibny.

Oto jak wyglądał poziom przed samym płukaniem i jak zmieniał się na dwa dni po płukaniu, oraz w kolejnym dłuższym okresie czasu.

Co widzimy ?

Płukanie obniżało poziom bilirubiny całkowitej. Niestety efekt ten nie był trwały, ponieważ w okresie 2 tyg. między kolejnymi płukaniami ponownie ona wzrastała.

Co dalej ?

Kolejne badania przed i po, aż do 6 płukania. Dopiero wtedy będę miał szerszą perspektywę. Sprawdzał też będę czy ubywa objętościowo kamieni w każdym kolejnym płukaniu.

Zainteresowanych tematem płukania/oczyszczania wątroby i woreczka żółciowego zapraszam do archiwum wpisów dotyczących właśnie tego tematu.

A oto ostatni film o tym ja eksperymentalnie zmodyfikowałem oczyszczanie, oraz podsumowujący drugie płukanie.

Pozdrawiam  i zapraszam na kolejne relacje.

Radek