Witam,

Cały dotychczasowy materiał  od 22.04.2014 prologu do głodówki   przez wszystkie na bieżąco prezentowane na blogu relacje i wideo-relacje naszej trójki, aż po ten moment miał pokazać co się dzieje z ciałem i psychiką w trakcie głodówki, chcieliśmy też przekazać Wam trochę wiedzy związanej z głodówką i podejściem do niej,

Zdążyłem już podsumować stronę medyczną głodówki w 3 częściach:

1. Podsumowanie medyczne głodówki. Morfologia krwi.

2. Podsumowanie medyczne głodówki. Próby wątrobowe i badanie moczu.

3. Podsumowanie medyczne głodówki. Magnez, wapń, potas, sód, cholesterol, glukoza, homocysteina, witamina B12.

TERAZ…

Przyszła pora mniej mówić o głodówce, nastał czas żeby pokazać na zdjęciach co się działo przez 63 dni głodówki.

21 głodowanie + 21 odbudowa + 21 przechodzenie do pełnego żywienia

Jeżeli komuś wygodniej zobaczyć film to zaprasza na film ze zdjęciami i moim komentarzem. Jeżeli wolicie czytać, wszystko opiszę i pokażę  poniżej.

Zacznę jednak od przypomnienia wykresu wagi ponieważ za równo w filmie jak i pisząc post będę się do niego odwoływał:

 

Oglądających zapraszam na film :

 

Czytających zapraszam do lektury 🙂

Ponieważ z natury jestem człowiekiem aktywnym i sport jest moją pasją, to zdecydowaną większość mojego życia trzymam przyzwoitą formę.  Moje aktywności są bardzo różne i przeplatają się. Lubię wiele sportów i każdy chciałbym uprawiać, ale w życiu tak się nie da, więc w zależności od okresu “bawię się” w różne sporty. Czasami jest więcej biegania, czasami więcej siłowni, innym razem najwięcej czasu poświęcam na sporty walki. Bywają jeszcze inne aktywności uprawiane sezonowo i takie do których się przymierzam.

Żeby mieć pełny obraz zmian jakie zaszły podczas głodówki, pomyślałem, że wyjdę od standardowej formy jaką staram się pilnować od lat.

Oto ja w najczęstszej odsłonie : (jedyne takie zdjęcie jakie mam 🙂 )

Po pierwszej głodówce mocno wychudłem i szybko chciałem wrócić do pełnej formy. Dlatego zacząłem bardzo szybko wracać do biegania, nie wiedzą jeszcze wtedy o ryzyku jakie to ze sobą niesie.  Można sobie po głodówce truchtać bardzo delikatnie, lekko biegać, ale kategorycznie nie wolno się katować. Nie wolno trenować siły biegowej, interwałów etc. Tylko trucht! W moim przypadku zakończyło się to przepukliną pachwinową i operacją.  Opowiadam o tym dlaczego tak się się dzieje w tym filmie.   

Po operacji ww. przepukliny na kilka miesięcy niemalże wyłączyłem się  ze sportu. Później trudno było mi się “wkręcić” na nowo. Dodatkowo planowałem już kolejną głodówkę, tą obecnie zakończoną. Wiedząc, że będzie to 21 dni głodu, świadomie zdecydowałem się zapuścić oponkę. Tak ! Chyba pierwszy raz w życiu, celowo zbierałem trochę zapasów.  Efekt był taki, że przystępując do głodówki byłem raczej jak na mnie lekko zapuszczony 🙂


PRZED GŁODÓWKĄ

Radek przed głodówką, waga 79,9 kg.

 

Zdjęcia z boku i tyłu, wszystkie je zestawię poniżej na jednej fotografii porównawczej.


PO 21 DNIACH GŁODOWANIA

waga 65,4 kg.

Zaczęliśmy głodować. 21 dni zero kcal. Oto jak zmieniło się moje ciało 21 dni później, kiedy waga zeszłą do 65,4 kg (znajomych proszę tylko żeby nie ciągnęli ze mnie łacha 🙂 )

 

Teraz dopiero można zrozumieć jak bardzo zmieniło się ciało po głodówce. To właśnie dlatego mówiłem, że w moim przypadku 21 dniowa głodówka to maksimum. Jeżeli kręcono by jakiś film o czasach drugiej wojny światowej i obozach zagłady, z takim wyglądem mógłbym śmiało startować w castingu na główną rolę. Z tak niskiego poziomu musiałem się “odbić”. Oczywistym było, że będę łapał dosyć szybko pierwsze kilogramy. Wcale nie oznaczało to efektu jojo, jak sugerowała jedna z koleżanek na forum patrząc na wykres mojej wagi po zakończeniu 21 dni głodu. Byłem w takim stanie że kilka kilogramów do góry było bezwzględną koniecznością. Zwróćcie uwagę na obojczyk 🙂 Po prostu reklama głodu. Twarz zapadnięta z wystającymi kośćmi. Bardzo źle wyglądałem, aż mnie to wkurzało ponieważ głodówki nie robiłem żeby schudnąć, tylko żeby oczyścić organizm.  Nie bez powodu pisałem, że zrobimy najtrudniejsza głodówkę świata. Warto dla pełnego zrozumienia zajrzeć na to co robiłem przez 21 dni.

Oto aktywności z 21 dni bez jedzenia:

Radek (177 cm) spożyte kilokalorie
przed 79,9 0
po 1 (bieg) 78,6 0
po 2 (siłownia) 77,2 0
po 3 (10km bieg+6km spacer) 76,5 0
po 4 (fizjoterapia) 74,9 0
po 5 (siłownia) 74,1 0
po 6 (nic=relaks) 73,3 0
po 7 (spacer 3km) 72,3 0
po 8 (bieganie 5 km) 71,4 0
po 9 (siłownia) 71 0
po 10 (spacer 10 km) 70,3 0
po 11 (siłownia) 70,2 0
po 12 (siłownia) 69,9 0
po 13 (spacer 7km) 69,3 0
po 14 (tylko praca) 69 0
po 15 (siłownia+spacer) 68,5 0
po 16 (spacer 12,5 km) 67,6 0
po 17 (spacer) 67,3 0
po 18 (spacer 7 km) 67 0
po 19 (sprzątanie domu) 66,6 0
po 20 (siłownia) 66,4 0
po 21 (spacer) – początek odbudowy 65,4 0

 


PO 21 DNIACH ODBUDOWY

waga 72,3 kg.

Kolejne 21 dni odbudowy, oznaczało włączanie pożywienia. Począwszy od rozcieńczonych soków, przez soki, później warzywa, do twarogów. Szczegółowo o prawidłowym wychodzeniu po okresie głodu mówię w tym filmie.

Odbudowa był okresem kiedy nadal intensywnie trenowałem na siłowni, dodatkowo wróciłem do biegania. Wówczas mój plan treningowy wyglądał tak :

po 1 dniu odbudowy (spacer) 65,7 380
po 2 dniu odbudowy (siłownia) 65,7 500
po 3 dniu odbudowy (nic=relaks) 66,3 850
po 4 dniu odbudowy (siłownia) 66,2 1150
po 5 dniu odbudowy (spacer) 67,3 1600
po 6 dniu odbudowy (siłownia) 68,3 1900
po 7 dniu odbudowy (bieg 5 km) 69,5 2300
po 8 dniu odbudowy (siłownia) 71,3 2250
po 9 dniu odbudowy (bieg 10 km) 71,9 2300
po 10 dniu odbudowy (siłownia) 72,2 2300
po 11 dniu odbudowy (bieg 15 km) 72,1 2600
po 12 dniu odbudowy (relaks) 72,4 2550
po 13 dniu odbudowy (siłownia) 72,7 2600
po 14 dniu odbudowy (bieg 10 km) 72,5 2500
po 15 dniu odbudowy (nic bo Wawa) 73 2800
po 16 dniu odbudowy (bieg 6km) 73,5 2750
po 17 dniu odbudowy (siłownia) 72,8 2700
po 18 dniu udbudowy (bieg 16 km) 72,5 2750
po 19 dniu odbudowy (relaks) 72,7 2700
po 20 dniu odbudowy (siłownia) 72 2600
po 21 dniu odbudowy (bieg 10 km) 72,3 2550

 

Skutkiem tego był powrót wagi (powrót wody, resztki pokarmowe w przewodzie) i częściowy powrót masy mięśniowej. Patrząc na swój przypadek, mogę powiedzieć, że okres głodu nie zjada mięśni. Uważam, że jeżeli je ćwiczymy to mimo wizualnego ich ubywania (poprzez ucieczkę  z nich również wody) ich jakościowy skład jest bardzo dobry. Dlatego szalenie szybko się one odbudowują i do tego w lepszej, bardziej elastycznej formie.

Moja waga po 21 dnia odbudowy wynosiła 72,3 kg.

 

Śmiało mogę powiedzieć, że spora część mnie już wróciła. Waga wracała też dzięki treningom, te stymulowały mięśnie, efektem czego był ich szybki powrót.  Nadal jeszcze na tym etapie brakuje sporo do starego dobrego Radka.  Pamiętajmy jednak, że w tym okresie nie spożyłem ani grama żadnego mięsa czy jajka.


PO 21 DNIACH WŁĄCZANIA BIAŁEK POCHODZENIA ZWIERZĘCEGO, PRZECHODZENIE DO PEŁNEGO ODŻYWIANIA

waga 73,4 kg.

Nadal utrzymywałem reżim treningowy. Siłownia i bieganie. Żadne interwały , żadna wytrzymałość szybkościowa, tylko coraz szybsze równe biegi. Na siłowni czułem się również coraz lepiej.

Tak wyglądały w tym czasie moje aktywności :

po 1 dniu włączania białek (siłownia) 72,4 2600
po 2 dniu włączania białek (bieg 10 km) 71,7 2700
po 3 dniu włączania białek (siłownia) 72,5 2500
po 4 dniu włączania białek (bieg 15 km) 72,5 2650
po 5dniu włączania białek (relaks) 73,6 2700
po 6 dniu włączania białek (siłownia) 73 2500
po 7 dniu włączania białek (bieg 10 km) 72,4 2500
po 8 dniu włączania białek (mini siłownia) 73,1 2600
po 9 dniu włączania białek (relaks) 73,5 2700
po 10 dniu włączania białek (siłownia) 73,2 2600
po 11 dniu włączania białek (bieg 20 km) 73,5 3050
po 12 dniu włączania białek (relaks) 73,1 2800
po 13 dniu włączania białek (siłownia) 73 2700
po 14 dniu włączania białek (bieg 15 km) 73,1 2600
po 15 dniu włączania białek (siłownia) 73,5 2700
po 16 dniu włączania białek (bieg 15km) 73 2600
po 17 dniu włączania białek (odpoczynek) 73,9 3000
po 18 dniu włączania białek (bieg 15 km) 73,6 3000
po 19 dniu włączania białek (siłownia) 73,9 3200
po 20 dniu włączania białek (bieg 12 km) 73,6 3000
po 21 dniu włączania białek (siłownia) 73,8 2900

 

Z efektu po tym etapie mogę powiedzieć, że jestem w 90% zadowolony.

Waga końcowa po okresie włączania białek zwierzęcych to 73,4 kg.

 


Tak to wyglądało u mnie. Uważam że każdy może zmienić swoje ciało w 2 miesiące w takim stopniu, żeby czuć psychicznie i fizycznie tą ogromną różnicę. Wcale nie trzeba się katować, wystarczy pozostać przy spacerach z głodówki, zmienić nawyki żywieniowe co jest dosyć łatwe po głodówce i chcieć.  Prawda jest taka, że wtedy chce się więcej. Jest to ten rodzaj pozytywnej stymulacji, która działa milion razy skuteczniej od obwiniania się za kolejny zjedzony kawałek ciasta i obiecywania sobie, że od jutra już jem mniej.


 ZESTAWIENIE ZDJĘĆ

Dla wytrwałych co zmusili się doczytać to do końca, przedstawię całe zestawienie zdjęciowe z różnych ujęć z każdego okresu głodówki.

Przód :

 

Bok:

 

Tył:

P.S. Dla mnie to nowy początek, wierzę że dla każdego głodówkowicza jest, lub może być tak samo.

głodówka_wyjazd2020_post

10 dniowa głodówka

17.05.2020 – 29.05.2020 Wicie, Polska

You have Successfully Subscribed!