Dzisiaj rano przebiegłem 15 km ze średnią poniżej 6:30/km. To całkiem nieźle biorąc pod uwagę, że od rana było pełne słońce, a ja biegam na odkrytych terenach. Spaliłem jakieś 1200 kcal.
Dodając do tego moją podstawową przemianę materii na poziomie 1700-1750 kcal, oznacza to, że dzisiaj spalę lekko 3000-3200 kcal. We wszystkich posiłkach zjem pewnie jakieś 2500 kcal, niczego sobie nie szczędząc. To dużo żarcia z surowych, lub parowanych warzyw, oraz odrobiny serka wiejskiego trudno wycisnąć więcej kcal.
Jutro wolne i spróbuję dostać się do OLOMED-u na masaż, a od wtorku dalej treningi.
Waga dzisiaj rano to 72,2 kg. 

A oto moja zupka szparagowa 🙂