Poranny bieg wzdluż Wisły z inna perspektywą Warszawy, to fajna inna faza. Niezależnie od miejsca trzeba utrzymać dyscyplinę treningowa. 6 km biegu.

Wczoraj miała być siłownia ale po przejechaniu 700km i kilku godzinnych spotkaniach po 16 godzinach pracy po 22 dotarłem do Wawy i już nie było gdzie ćwiczyć. Wagi nie znam, bo została w domu 🙂

 


 

Po biegu należy się pyszne śniadanko.

 

Pozdrawiam

Radek