21 myśli nt. „Jak przeżyliśmy 5 dni bez jedzenia i picia. Radek i Kasia.”

  1. Hej. Usmialam sie z was 🙂 Nie zeby w sensie, ze smieje sie z tego co robicie, bo bardzo popieram i kibicuje, raczej w kontekscie, ze jestescie zwariowani:).
    Powiedzcie jak bylo z wyproznianiem? Wspomagaliscie sie lewatywami? Jesli tak to jak sie czuliscie? Bo rozumiem, ze dzieki lewatywom organizm dostaje dawke wody przez jelita ktora wchlania zapewne (nie cala ale jakas czesc na pewno)?
    Opowiedzcie o skutkach, co sie zmienilo? Kasia, jajniki daly w kosc? Opowiadajcie!:) Jestem ciekawa waszych efektow tym razem 🙂 Obserwuje was od poczatku forum i podziwiam zarazem. Sama przechodzilam kilka glodowek pare razy i duzo dobrego dzieki nim osiagnelam. Ostatnio tez sie przymierzalam ale mam tak napiety grafik i stresujaca prace ze wszystkie proby konczyly sie fiaskiem. A poza tym jestem strasznym zmarzluchem i obawiam sie ze chyba bym zamarzla bo u mnie w Londynie zime przezywa sie gorzej jak w Polsce mimo nie az tak bardzo niskich temperatur, ale roznica klimatow jest ogromna.

    1. Fakt, film na pełnym naturalu fajnie wyszedł.
      Z wypróżnianiem było różnie. Kasia nie miała problemu,a ja ani razu. Lewatyw nie robiłem, bo nie wolno. Tak jak piszesz jelito grube to odcinek, w którym odzyskiwana jest woda, a to jest zabronione. Czyli lewatywka zabroniona 🙂 a szkoda
      Wiem o czym mówisz z zimnem na wyspach, mieszkałem nad zatoką w Irlandii prze ponad 4 lata, wilgotność powietrza zabija 🙂
      Co do spraw damskich to niech Kasia sama się wypowie 🙂
      Pozdrowionka
      Radek

  2. Hej, dobrze żeście przeżyli 😀 Dla mnie nie do przekroczenia byłby moment, że chcę się odświeżyć, orzeźwić głodując, a tutaj nawet łyka wody nie można!

    Gratuluję, mimo wszystko, wytrwałości i samozaparcia!!!

    Od wczoraj podjęłam głodówkę na wodzie, wahałam się, ale wiadomości o Waszej suchej głodówce mnie zdopingowały.
    I teraz co? Czy nie zamierzacie kontynuować głodówki w postaci wodnej?

    Pozdrawiam serdecznie

    1. Hej hej 🙂
      No łatwo nie było,czego nie ukrywaliśmy na filmie 🙂 ale dojechaliśmy, myślę że pod kątem fizjologii jeszcze z 2 dni by się wytrzymało, ale sensu trwania w tym kompletnie nie widzę. Możliwe, że za mało jeszcze wiem na ten temat.
      Wodne posty przed nami, jeszcze nie raz nie dwa 🙂 pewnie jeszcze w tym roku 12 dniowy, może 14 dniowy.
      Dopingujemy do robienia głodówek, no nieźle 🙂
      Zdawaj relację ze swojego przebiegu, lub opisz całość relacji, to chętnie zamieszczę to na blogu. W razie pytań pisz 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

    2. Aniela ! 🙂

      Ja mialam chec przejsc na glodowke o wodzie ale nie chcialam sie katowac. Przeszlam na warzywka i owoce 🙂 I tak sobie teraz jem. Mam zamiar jesc tak do 21 marca potem wystartowac z glodowka o wodzie 🙂
      Dokladnie 22 marca 🙂

      Trzymam kciuki za Twoja głodówke ! 🙂

  3. Hej, gratki za wytrwałość;-)
    Uwielbiam oglądać twoje filmiki, motywujące i wszystko ładnie klarownie
    Wypowiedziane.
    Z chęcią bym się dowiedziala jaka jest twoja dieta”życia”, bo jestem w trakcie głodówki i chce zresetowac porządnie organizm i nauczyć go zdrowej diety.
    Pozdrawiam

    1. Hej Julka,
      Bardzo dziękuję 🙂 to bardzo miłe.
      Powiedz ile masz lat i jaki styl życia prowadzisz, tzn. czy jesteś aktywna, czy bardziej siedząca, wówczas trzeba to zmienić :). Ile ważysz ?
      Żeby coś komuś zaproponować, podstawą jest wiedzieć komu się to proponuje, nie ma bowiem jednej idealnej diety.
      Jakie produkty lubisz, a czego nie lubisz ?
      Czy chorujesz na coś, czy bierzesz jakieś leki ?
      Czy są produkty po których czujesz się gorzej,ciężka,etc.
      Dieta zmienia się też w czasie, co innego lato, co innego zima. Determinuje to dostępność i jakoś produktów.
      Dobre doradzenie komuś to nie schemat kopiuj-wklej.
      Nawet przy indywidualnym podejściu bywa, że jak coś nie pasuje, to trzeba poszukiwać indywidualnych rozwiązań w oparciu u własne subiektywne odczucia (Twoje) i doświadczenia z zaproponowaną dietą.

  4. Witam . Cieszę sie razem z wami ,jak chyba wszyscy tutaj zaglądający ze sie wam udało i ze wszystko poszło ok. Uśmiałem sie przy twoim pierwszym łyku jak mało kiedy , bo wiem jak to jest czekać na glodowce na wodzie na ten pierwszy łyczek soku a potem na pierwszy kęs czegokolwiek . A co dopiero glodowka sucha, to na prawdę musi być przeżycie taki pierwszy łyk wody. Jestem ciekaw rezultatów tzn analiz wyników jakie zapewne robiłeś bądź tez oboje robiliście . Pozdrowienia dla was . Trzymajcie sie .

    1. he he jak czytam że się uśmiałeś, od razu sobie przypominam i też się śmieję 🙂 ekstra przeżycie !
      Kasia też robiła wyniki krwi.
      Wyniki chcę przeanalizować dopiero za jakieś 2 tyg, ponieważ te bezpośrednio po zakończeniu mają się kompletnie nijak do norm i wcale nie daj obrazu tego jaki zaszły zmiany, ale tego …sam nie wiem za dobrze jak to nazwać… jak organizm cierpi/zwalcza/czyści się/funkcjonuje w tym okresie.
      Wiadomo, że nie jest to stan łatwy, ale to jak z treningiem sportowym, trudny okres czemuś służy.
      Pozdrawiam

  5. AGA

    Dzieki za mily komentarz! 😀

    Ja czulam sie dobrze(w relacjach glodowek sa moje wrazenia):)

    Ja mialam o tyle dobrze, ze kazdego dnia rano budzilam sie z dosc mocnym bolem brzucha i po wyproznieniu bol mijal, Zalatwialam sie codziennie rano 🙂

    Co do jajnikow, nie bolaly mnie. Teraz pobolewaja, ale mysle,ze ”oczyszczam sie ” dalej gdyz jem same surowe warzywka i owoce i w nie duzych ilosciach 🙂

    Dziekujemy za kibicowanie 😀

  6. Hej!
    Gratuluję tej ekstremalnej próby. Mam za sobą kilka długich głodówek w tym jedną 40 dniową (teraz jestem w trakcie drugiej takiej), ale suchej głodówki nigdy nie podjąłem. Po prostu zawsze czułem, że to ponad moje siły. Co prawda zauważyłem, że każda głodówka bardzo wzmacnia organizm imzawsze czymś różni się od poprzedniej, więc może kiedyś będę też gotowy na suchy post.
    Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję, to naprawdę wielki wyczyn!

    Michał

    1. Michał, to ja gratuluję 40, to najwyższa forma wtajemniczenia 🙂
      Dzięki za komentarz i może podziel się z nami jakąś relacją po zakończeniu obecnej głodówki 🙂
      Pozdrawiam

  7. Witaj,Dzieki za wspaniały materiał.Parę lat temu robiłam oczyszczanie wątroby w/g Tombaka.Zrobiła 3 i niestety nie byłam konsekwentna.Chcę spróbować zrobic to jeszcze raz po poscie owocowo-warzywnym.Nie wiem tylko co z pasozytami,jak najlepiej się z nich oczyścić i w jaki okresie po zakończeniu postu(planuję 2-3tygodnie) mozna zrobić oczyszczanie wątroby.
    Polecasz jakieś forum oczyszczania wątroby?
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki,ze dzielisz się z nami swoim doświadczeniem.

    1. Hej Mela,
      O oczyszczaniu wątroby różnego rodzaju środkami zamierzam zrobić osobny materiał, chociaż jestem zwolennikiem ziół, od naparów aż po ekstrakty będące suplementami 🙂
      Pozdrawiam
      Radek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *