Witam,

W różnych, coraz to liczniejszych komentarzach zarzucono mi, że wprowadzam w błąd mówiąc o tym, że na głodówce spalany jest tłuszcz. Wg. niektórych osób, głównym źródłem podczas postu jest białko.  Postanowiłem się do tego ustosunkować.

Bardzo cieszę się, kiedy inne osoby przedstawiają swoje zdanie. Zadziwiająco jeszcze bardziej, kiedy jest inne od mojego. Niemniej jednak do przemyśleń skłaniają mnie tylko takie komentarze, które nie są  populistycznym sloganem, a stoi za nimi argumentacja inna niż “bo ja tak mówię”.

Merytoryczne podważanie moich opinii skłania mnie do zgłębiania wiedzy, a przecież o to właśnie chodzi. Nauka to proces ciągły. Dzisiejsze źródła jutro mogą być uznane za przestarzałe. Jutrzejsze mogą się stać  przestarzałymi pojutrze.  Ważne, żeby mieć otwartą głowę i odwagę zmienić zdanie przy właściwych kontrargumentach.

Czy to dziwne ? Kompletnie nie. Wiele autorytetów, także medycznych, przeciwstawia się sobie w swoich tezach.

A co dopiero my “żuczki bawiące się w medycynę” 🙂

Zapraszam na film

Pozdrawiam